Kilkuset mieszkańców Słupska napisało do prezydenta miasta petycję wzywającą do zaprzestania indoktrynacji politycznej w szkołach. Zdaniem autorów petycji indoktrynacja dotyczy kontrowersyjnej kwestii przyjmowania imigrantów spoza Europy w naszym kraju. To efekt akcji, którą w słupskich szkołach przeprowadził prezydent w mieście Robert Biedroń. Na spotkania z uczniami zapraszał mieszkających w Polsce ludzi pochodzących z Syrii.

 

fot. pixabay

 

„Powszechnie znane są poglądy prezydenta miasta na ten temat, jednak nie powinny one wpłynąć na edukację w szkołach i treści przekazywane uczniom. Szkoła to nie miejsce na zapraszanie osób spoza kadry pedagogicznej i przedstawianie w wybiórczy i tendencyjny sposób sytuacji imigrantów zupełnie pomijając niewygodne fakty, np. wzrost przestępczości, zagrożenie terroryzmem. Poprzez indoktrynacje polityczną kształtowane są postawy i poglądy młodych, podatnych na sugestie, ludzi w oparciu o tendencyjne treści i obrazy odwołujące się do emocji” – napisali do prezydenta Słupska autorzy petycji.

 

 

 

Władze Słupska przygotowały odpowiedź dla autorów petycji. Zaznaczają w niej, że w zapraszaniu gości z innych krajów na spotkania z uczniami żadnej indoktrynacji nie widzą i akcja nadal będzie kontynuowana.

 

Marcin Prusak/kkol